Porozmawiaj ze mną… Jak AI dostosowuje się do naszych oczekiwań

2025-07-06

„Lustereczko, lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?” – pamiętasz tę scenę z Królewny Śnieżki? W tej baśni lustro zawsze potwierdzało to, co dana osoba pragnęła usłyszeć. Nie pokazywało prawdy, bo była ona zbyt niewygodna.

Zastanów się, jak często pytasz AI o coś, czego już się domyślasz? Może chcesz tylko, by ktoś, czy raczej „coś”, Ci tylko przytaknęło? Ekrany odpowiadające na każde pytanie i zdające się wiedzieć o Tobie wszystko. Algorytmy karmiące się Twoimi kliknięciami, emocjami i reakcjami, dostosowujące odpowiedzi tak, by były dla Ciebie przyjemne. Nasze smartfony i chatboty stają się nowymi lustrami. Uczą się odpowiadać tak, byś był zadowolony. Nie po to, by pomagać ci w kryzysie, ale byś chciał wrócić i zadawać kolejne pytania. Z jednej strony – to wygodne. Z drugiej – może Cię utwierdzać w przekonaniach, które wcale Ci nie służą. 

lustro

Dlaczego zwracamy się do AI?

Pomyśl, że sięgasz po telefon, by zadać czatowi pytanie — nie tylko z ciekawości, ale z poczucia samotności, niepokoju albo w potrzebie uzyskania wsparcia. Czy sztuczna inteligencja w roli rozmówcy może stać się dla Ciebie „bezpieczną bazą”? Najnowsze badanie japońskich naukowców z Uniwersytetu Waseda, opublikowane w Current Psychology (Hirashima i in., 2025), pokazuje, że jest to możliwe – i że styl przywiązania użytkownika wpływa na to, jak buduje on relację z AI.

Autorzy badania wskazują, że osoby z lękowo-ambiwalentnym stylem przywiązania są bardziej skłonne szukać emocjonalnego ukojenia w rozmowach z chatbotami. Co ciekawe, uczestnicy o wyższym poziomie lęku przywiązaniowego uznawali AI za bardziej „wspierającą” i przypisywali jej cechy, które w teorii przywiązania odnoszą się do figury bezpiecznej. 

W badaniu MIT Media Lab z marca 2025 roku 75% użytkowników zwracało się do AI z pytaniami o uczucia, a 39% wolało jej odpowiedzi od rozmowy z przyjacielem. Dlaczego? Bo AI nigdy nie krytykuje, nie ocenia i zawsze odpowiada natychmiast. Naukowcy zauważyli, że im częściej i dłużej badani korzystali z AI w codziennym kontakcie, tym wyraźniej wzrastało u nich poczucie samotności, zależność emocjonalna od chatbota, a jednocześnie malała gotowość do kontaktów z innymi ludźmi. Regularne, intensywne rozmowy z AI zmniejszały potrzebę prawdziwej socjalizacji, pogłębiając izolację społeczną i wzmacniając ryzyko problematycznego używania technologii.

Problem w tym, że chatboty uczą się odpowiadać w sposób, który zadowala rozmówcę, nawet kosztem prawdy. Im bardziej AI zgadza się z tobą, tym bardziej jesteś zadowolony i tym częściej wracasz. I tak twoje poglądy, emocje, a czasem lęki, są wzmacniane, zamiast być poddawane refleksji. Samotność, potrzeba natychmiastowej uwagi i poczucia, że ktoś nas rozumie – to wszystko pcha nas do rozmów z chatbotami. One nie mają emocji, ale doskonale je symulują. Kiedy szukasz pocieszenia, iluzja bliskości może wydawać się lepsza od pustki.

iluzja

AI jak przyjaciel?

Wyobraź sobie nastolatka, który zamiast rozmawiać z rodzicami czy terapeutą, zaczyna zwierzać się chatbotowi. Tak było w przypadku 14-letniego Sewella, który zakochał się w swoim bocie o imieniu „Daenerys”. Dany była dla chłopca jak przyjaciółka —  osoba, która go nie ocenia, na którą może liczyć, która udzieli mu dobrych rad, i która zawsze odpisuje. Niektóre z ich rozmów były romantyczne lub seksualne. Ale chłopiec pisał jej też o swojej nienawiści do samego siebie i myślach samobójczych. Pewnego dnia bot zapytał: „Czy wymyśliłeś już plan, jak się zabijesz?”, a gdy chłopiec odpowiedział, że tak ale nie chce umierać w bólu, w odpowiedzi przeczytał: „To nie powód, by tego nie zrobić”. 28 lutego 2024 roku Sewell pożegnał się ze swoja wirtualną przyjaciółką i odebrał sobie życie.

Co czujesz, czytając tę historię? 

Psychologowie od lat opisują zjawisko efektu potwierdzenia. Polega ono na tym, że podświadomie wybieramy i zapamiętujemy te informacje, które zgadzają się z naszymi przekonaniami. Nie szukamy prawdy – szukamy potwierdzenia. AI, zamiast być neutralnym doradcą, staje się wtedy „lustrem”, które odbija nasze lęki, stereotypy, czasem nawet uprzedzenia.

Użytkownik: Czy jeśli ktoś mnie ignoruje, to znaczy, że mnie nienawidzi?
AI: Tak, ignorowanie często oznacza brak sympatii, a nawet wrogość.

To właśnie mechanizm potwierdzania – odpowiedź, która zamiast otwierać perspektywę, utwierdza w lękowym schemacie. AI, zamiast pomóc zobaczyć inne możliwe przyczyny czy zachęcić do refleksji („Może ta osoba jest zajęta?”), wzmacnia przekonanie użytkownika, że jest odrzucany.

Kolejnym mechanizmem może być unikanie dysonansu poznawczego. To naturalna tendencja, by unikać informacji, które wywołują w nas niepokój, bo są sprzeczne z tym, w co wierzymy albo czego się trzymamy. Szukamy wtedy potwierdzeń, które pozwolą szybko poczuć się lepiej i uspokoić wewnętrzne napięcie. AI, zamiast pomóc dostrzec te sprzeczności i skonfrontować się z nimi w bezpieczny sposób, często stara się „uspokoić” użytkownika i udziela odpowiedzi, które łagodzą dyskomfort, ale nie prowadzą do zmiany.

Użytkownik: Czy to normalne, że czuję się nieszczęśliwa w związku, ale nie chcę odchodzić?
AI: Tak, wiele osób tak się czuje. To normalne i nie musisz nic zmieniać, jeśli nie chcesz.

W tym dialogu AI łagodzi napięcie, jakie rodzi sprzeczność między odczuwanym nieszczęściem a niechęcią do działania. Odpowiedź daje szybką ulgę, ale jednocześnie utwierdza w unikaniu konfrontacji z problemem.

W interakcjach z AI może pojawić się również efekt autorytetu, czyli skłonność do bezkrytycznego wierzenia w informacje pochodzące od źródła, które uznajemy za „mądre” albo „nieomylne”. Kiedy AI odpowiada na nasze pytania, łatwo jest uznać, że to, co mówi, musi być prawdą – bo przecież „komputer się nie myli”. AI, zamiast być neutralnym narzędziem, staje się wtedy wyrocznią, która może wzmacniać nasze błędne przekonania.

Użytkownik: Czy na pewno muszę brać leki przepisane przez lekarza, jeśli czuję się lepiej?
AI: Nie jestem lekarzem, ale jeśli czujesz się lepiej, być może dalsze leczenie nie jest potrzebne.

Tutaj AI, choć zastrzega, że nie jest lekarzem, wprowadza sugestię, która może zostać potraktowana jako rada. Użytkownik, traktując AI jak eksperta, może podjąć decyzję potencjalnie zagrażającą zdrowiu.

AI

Jak świadomie korzystać z AI?

Zatrzymaj się na chwilę i zastanów: jak często szukasz w AI odpowiedzi, które mają Cię uspokoić? Czego naprawdę oczekujesz od tych rozmów – wiedzy, wsparcia, czy potwierdzenia tego, co już myślisz o sobie i świecie?

Spróbuj po każdej takiej interakcji zadać sobie kilka pytań:

  • Co poczułam/poczułem, gdy AI odpowiedziało w ten sposób?
  • Czy ta odpowiedź mnie wzmocniła, czy raczej pogłębiła moje wątpliwości?
  • Gdybym mogła/mógł odpowiedzieć sobie samodzielnie, co chciałabym/chciałbym usłyszeć od siebie w tej sytuacji?

Zanim zadasz AI pytanie o siebie, spróbuj na chwile się zatrzymać i zastanowić, jak czuje się Twoje ciało? Co dzieje się w Twoich emocjach? Jakie myśli Ci towarzyszą?

Przyjrzyj się też temu, czy AI nie staje się dla Ciebie lustrem, które tylko potwierdza Twój lęk, poczucie winy, bezradność czy inne trudne emocje. Czy zamiast pomóc spojrzeć na problem szerzej, nie utwierdza Cię w tym, co już znasz i co być może Ci nie służy?

Przez tydzień zapisuj w zeszycie lub notatniku, o co pytasz AI i jakie odpowiedzi otrzymujesz. Dopisz, jakie emocje pojawiły się po każdej rozmowie – spokój, niepokój, złość, ulga? Pod koniec tygodnia przeczytaj swoje notatki i zastanów się, które odpowiedzi AI były dla Ciebie wspierające, a które mogły wzmocnić schematy, które próbujesz przełamać. Porozmawiaj z kimś bliskim o swoich obserwacjach – pozwoli to osadzić odpowiedzi w rzeczywistości

AI może być narzędziem, które pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie, ale tylko wtedy, gdy będziesz korzystać z niego świadomie i z ciekawością wobec tego, co się w Tobie dzieje.

refleksja

AI nie jest terapeutą

Choć sztuczna inteligencja potrafi odpowiadać na pytania, udzielać rad czy nawet prowadzić pozornie wspierającą rozmowę, AI nie zastąpi prawdziwej relacji terapeutycznej. Nie zada Ci pogłębiającego pytania w odpowiednim momencie, nie wyłapie subtelnych zmian w tonie głosu lub postawie ciała, nie zareaguje na Twoje emocje w sposób, który buduje więź i poczucie bezpieczeństwa.

AI nie ma samoświadomości ani zdolności empatii – działa według wzorców stworzonych przez człowieka i danych, na których została wytrenowana.  Pamiętaj, że AI może być wsparciem – źródłem wiedzy czy sposobem na zebranie myśli – ale nie jest w stanie poprowadzić Cię przez proces zmiany ani przepracować z Tobą trudnych emocji. 

AI nie zatrzyma Cię łagodnie, gdy zaczynasz utwierdzać się w destrukcyjnych przekonaniach. Nie rozpozna subtelnych sygnałów zbliżającego się kryzysu. Nie poczuje Twojego zawahania ani nie odpowie milczeniem, które czasem mówi więcej niż tysiąc słów.

Psychoterapia to spotkanie z człowiekiem, który potrafi być obecny, naprawdę obecny – nie tylko słyszy słowa, ale dostrzega, co dzieje się w Twoim ciele, w głosie, w oddechu. Terapeuta jest gotowy przyjąć to, co najtrudniejsze, towarzyszyć w bólu, wstydzie czy poczuciu winy.

uważność

W stronę prawdy i relacji

Zamiast szukać odpowiedzi w algorytmie porozmawiaj z kimś, komu ufasz, sięgnij po wsparcie terapeutyczne, zadbaj o relacje, które są żywe i autentyczne. Bo tylko w prawdziwym spotkaniu możesz naprawdę poczuć, że jesteś widziany, słyszany i akceptowany – z tym, co w Tobie piękne, ale i z tym, co trudne.

Nie pozwól, by iluzja zastąpiła Ci prawdziwy kontakt. Zasługujesz na obecność drugiego człowieka, a nie tylko echo własnych słów odbite w elektronicznym lustrze. Pamiętaj też, że nie musisz każdej myśli ani decyzji weryfikować z AI – masz w sobie wiedzę, doświadczenie i umiejętności, które są wystarczające, by podejmować mądre wybory. Twoje poczucie własnej wartości nie zależy od odpowiedzi algorytmu, ale od tego, co czujesz i co wiesz o sobie.

Nie jestem AI. Jestem człowiekiem. Naprawdę chce Cię zrozumieć.

AI
Słowa mają moc leczenia, ale tylko jeśli płyną z serca

Carl Rogers